Obligacje Korporacyjne Plus. Warto w nie inwestować?

Oceń

Wymieniając bezpieczne sposoby na pomnażanie pieniędzy praktycznie zawsze wyliczankę zaczynamy od bankowych lokat i obligacji Skarbu Państwa. Są to metody inwestycyjne, w których otrzymujemy skromny, Od 1 do 31 lipca br. prowadzona jest sprzedaż kolejnej emisji.

Obligacja to z zasady papier wartościowy będący poświadczeniem pożyczki zaciągniętej przez wystawcę obligacji. Obligacje skarbowe to więc dla rządu sposób na podreperowanie budżetu
– w zamian za przyszłe zyski obywatele decydują się pożyczyć państwu pieniądze. Zabezpieczeniem obligacji skarbowych jest majątek Skarbu Państwa i to sprawia, że są instrumentem bezpiecznym, choć historia zna przypadki gdy rządy całości obiecanych kwot nie wypłaciły.

Podobnie jak bankowe lokaty, tak i obligacje mogą mieć stałą lub zmienną stopę procentową.
W stałych jest wszystko jasne – od początku wiemy, ile zarobimy. Obligacje ze zmiennym oprocentowaniem zależne są od inflacji i jest to niezły sposób na chronienie swoich oszczędności przed nią.

Kupując obligacje Skarbu Państwa mamy ograniczony wybór jeśli chodzi o datę ich zapadalności. Są cztery możliwości: 2-, 3-, 4- i 10-letnie papiery. Różnie wygląda też sposób naliczania i wypłaty odsetek. W obligacjach 2- i 10-letnich odsetki są co roku dopisywane do kapitału i wypłacane przy wykupie papierów. Obligacje 3-letnie wypłacają odsetki co pół roku, a 4-letnie co rok.

W przypadku 2- i 10-latek mamy element opisywanego przez nas wiele razy procentu składanego – od wypracowanych już odsetek naliczane są w kolejnych okresach następne.

8. Zdecydowanie lepiej przedsięwziąć więc kroki, które nie tylko uchowają nasze pieniądze przed znikaniem, ale i umożliwią im rozmnożenie się. Specjalnie dla Pani Katarzyny proponujemy bezpieczny portfel inwestycyjny. Ze względu na obowiązujące w Polsce prawo nie możemy zarekomendować konkretnych rozwiązań, wskażemy więc tylko kierunki, w których warto podążać.

Zdecydowaną większość kwoty powinno się ulokować bardzo bezpiecznie – proponujemy 150 tys. zł podzielić pomiędzy 10-letnie obligacje Skarbu Państwa (do kupienia na przykład tutaj) oraz bankową lokatę na 12 lub 24 miesiące. Tu oczywiście pozostaje wybór banku, w którym ową lokatę założymy, zestawienie znaleźć można np. tu. Pozostałe 50 tys. zł proponujemy zainwestować z nieco większą (acz nadal skromną) dozą ryzyka: za 30 tys. zł kupilibyśmy akcje kilku dużych spółek z warszawskiej giełdy, które wypłacają sowitą dywidendę – dzięki temu kapitał będzie ulokowany w akcjach dużej i raczej bezpiecznej spółki, a co roku Pani Katarzyna będzie otrzymywać prezent w postaci nawet kilku tys. zł dywidendy.

Zostało 20 tys. złotych. Połowę proponujemy przeznaczyć na inwestycję w siebie. Zrobienie certyfikatu językowego czy specjalistycznego szkolenia daje szansę na podwyżkę czy lepszą pozycję negocjacyjną przy zmianie pracy i może okazać się, że stopa zwrotu będzie bardzo wysoka. A pozostałe 10 tys. zł niech będzie miłą pamiątką po osobie, po której otrzymała Pani spadek. Polecamy wybranie się w niezapomnianą podróż na drugi koniec świata. Taka kwota wystarczy, by w komfortowych warunkach spędzić dwa tygodnie np. w Indiach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *